W miniony piątek późnym popołudniem, w jednym z żorskich sklepów na ulicy Francuskiej, doszło do incydentu, który przyciągnął uwagę zarówno klientów, jak i pracowników ochrony. W centrum zdarzenia znalazła się 42-letnia kobieta z Ukrainy, która spędziła niemal trzy godziny, przeszukując półki z towarem. Jej działania nie pozostały niezauważone.

Nietypowe zakupy

Podczas gdy większość klientów sklepu pospiesznie załatwiała codzienne sprawunki, kobieta w sposób metodyczny przemierzała alejki, stopniowo zapełniając swoją torbę różnorodnymi produktami. Wśród zabranych przedmiotów znalazły się artykuły papiernicze, domowe, narzędzia, kosmetyki oraz ubrania. Każdy z nich wcześniej był zabezpieczony, co jednak nie stanowiło dla niej przeszkody — uszkadzała bowiem zabezpieczenia i oznaczenia, by niepostrzeżenie wynieść towar.

Interwencja ochrony

Pracownicy ochrony, zaniepokojeni nietypowym zachowaniem kobiety, postanowili ją obserwować. Gdy zbliżyła się do kasy, próbując zapłacić jedynie za wybielacz, ochrona podjęła interwencję. Została ujęta i do sklepu wezwano policję, która po przybyciu na miejsce przejęła sprawę.

Konsekwencje prawne

Na miejscu funkcjonariusze stwierdzili, że wartość skradzionych przedmiotów przekraczała 900 złotych. Kobieta przyznała się do popełnionego czynu, co nie zmienia faktu, że zgodnie z polskim prawem, za kradzież grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa trafiła do dalszego postępowania, a los 42-latki teraz spoczywa w rękach sądu.

Ten przypadek jest kolejnym przypomnieniem o konsekwencjach kradzieży, które mogą być znacznie poważniejsze niż chwilowa korzyść materialna. Prawo zdecydowanie stoi po stronie poszkodowanych, a takie incydenty są ścigane z całą surowością.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Żorach