W Pielgrzymowicach, małej miejscowości na Śląsku, pani Emilia świętowała swoje 95. urodziny. To wyjątkowy czas, który stał się okazją do odwiedzin przez Joannę Śmieję, wójt gminy Pawłowice. Rozmowa z jubilatką była pełna wspomnień, które przywołały obrazy z jej bogatego życia rodzinnego i zawodowego. Emilia urodziła się i wychowała w Pielgrzymowicach, gdzie nauka i rodzina były dla niej priorytetami. Wychowana w rodzinie z trojgiem sióstr i bratem, nauczyła się cenić wzajemny szacunek, rodzinne tradycje i ciężką pracę.

Wczesne lata dorosłości

Życie dorosłe pani Emilii rozpoczęło się wcześnie, zaledwie w wieku 17 lat. Wyruszyła do Czech, aby pracować w zakładzie remontowo-budowlanym. Po przeprowadzce do Raciborza, gdzie towarzyszyła swojej siostrze, zatrudniła się w fabryce dywanów, podejmując się pracy w trudnych, powojennych warunkach. Dzięki wsparciu rodziny, mogła bezpiecznie wracać do domu po nocnych zmianach. Z czasem zmieniła zawód na bardziej pasujący do jej zainteresowań, podejmując pracę w zakładzie przetwórstwa owocowo-warzywnego, gdzie rozwijała swoje umiejętności, aż awansowała do laboratorium.

Powrót do korzeni

Po zawarciu małżeństwa z Józefem, wróciła do Pielgrzymowic, gdzie wspólnie z mężem zbudowali dom, który do dziś jest schronieniem dla kolejnych pokoleń. Budowa była wyzwaniem, ale jednocześnie symbolem ich wspólnego życia, które spędzili w miłości i zgodzie przez prawie 61 lat. Wychowali dwoje dzieci, a rodzina pani Emilii rozrosła się o czworo wnuków i troje prawnuków, którzy są dla niej źródłem wielkiej radości.

Wojenne wspomnienia

Wojna na zawsze pozostawiła swoje piętno na życiu pani Emilii, która jako dziecko doświadczyła jej realiów. Choć od tych wydarzeń minęło wiele dekad, wspomnienia są wciąż żywe. Opowiada o codziennych obowiązkach, ludziach i miejscach, które były częścią jej dzieciństwa i młodości. Jednak nie wszystkie wspomnienia są radosne. Strata syna w wieku 44 lat była dla niej i jej męża najtrudniejszym momentem życia.

Codzienna rutyna i pasje

Obecnie pani Emilia prowadzi spokojne życie, zachowując regularny rytm dnia. Choć porusza się z trudem, nie rezygnuje z krótkich spacerów. Książki były jej wielką pasją, której poświęcała wiele czasu. Jej upodobania kulinarne są niezmienne – uwielbia tradycyjne śląskie potrawy, takie jak kluski z roladą i czerwoną kapustą, choć szczególnie przepada za kapustą kiszoną. Zapewnia, że dba o siebie i lubi dobrze wyglądać, co odzwierciedla jej pozytywną i życzliwą naturę.

Z okazji 95. urodzin życzymy pani Emilii zdrowia, spokoju i wielu radosnych chwil w otoczeniu kochającej rodziny.

Źródło: facebook.com/gminapawlowice